Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie

                       Szybki kontakt:  65 52 53 195  65 52 68 294  wsz@wsz.leszno.pl         

Początki szpitalnictwa w Lesznie sięgają XVI wieku. Dziedzic Leszna, Rafał III Leszczyński, założył szpital przed rokiem 1555, a umieszczeni w nim biedni mogli raz w tygodniu, w soboty, korzystać bezpłatnie z łaźni publicznej. Kiedy Leszno objął w swoje posiadanie syn Rafała, Wacław Leszczyński, na mocy wydanego przywileju królewskiego datowanego na 24 sierpnia 1561 roku, biedni tego miasta mogli co sobotę korzystać z kąpieli w łaźni szpitalnej. Z 1652 roku pochodzi wzmianka, z której dowiadujemy się, że biskup poznański Florian Czartoryski zażądał od braci czeskich zwrotu kościoła parochialnego (parafialnego) na rzecz katolików. Chcąc im jednak tę stratę wynagrodzić, wydał 19 września 1652 roku przywilej, na mocy którego pozwolił im wybudować nowy kościół, zatrzymać cmentarz i szpital wraz ze „wszystkimi przyborami". Bracia czescy szpital wybudowali i utrzymywali z własnych składek. „Na nowe więc miejsce przeniesiono gimnazjum, mieszkania nauczycieli i szpital"- mówi źródło. Dziś jednak trudno ustalić, które to było miejsce.

W XVIII wieku jeden ze szpitali znajdował się w mieście, drugi na przedmieściu wschowskim w okolicy dzisiejszego Nowego Rynku. Jednym z nich był zapewne Szpital Św. Jerzego, o którym szerzej wspominamy w następnych fragmentach.

W XVIII-wiecznym opracowaniu, dotyczącym lekarzy leszczyńskich spotykamy postać fizyka miejskiego, doktora Jerzego Adama Logana oraz wzmiankę, że w roku 1733 wystawiono w Lesznie pod jego kierunkiem szpital. Z roku 1755 pochodzi akt notarialny, który stwierdza, że sukiennik Jan Kasper Jüngling pożyczył na swój użytek od kierowników nowego szpitala Abrahama Dórfera i Krzysztofa Schmeckela 600 tynfów.

Szpitale służyły początkowo ubogim, starcom i ludziom niezdolnym do pracy i pozostawały pod nadzorem władz kościelnych, które często wizytowały podległe placówki. Dzięki temu pozostał po nich ślad w zapisach archiwalnych. Generalny wizytator, ks. Woliński, wizytujący szpital w Lesznie w 1737 roku pisał: „Szpital w Lesznie ma jedną wielką izbę ogrzewaną i cztery komory. Obecnie znajduje się w nim 7 ubogich". Opis ten dotyczy szpitala przy kościele Św. Ducha, który uległ zniszczeniu w czasie pożaru miasta i później już nigdy nie został odbudowany. Szpitale o podobnym charakterze znajdowały się również w okolicach Leszna: Święciechowie, Kaszczorze, Brennie, Świerczynie, Oporowie, Pawłowicach, Rydzynie, Osiecznie i Kąkolewie.
Pałac Sułkowskich przy pl. T. Kościuszki, w którym mieścił się szpital w czasie powrotu Napoleona z wyprawy moskiewskiej w latach 1812-1814W swojej wielowiekowej historii Leszno trapione było kilkakrotnie pożarami a w wyniku jednego z nich, w roku 1767, spłonęły „dwa szpitale u jatki żydowskiej".
Interesująca wydaje się wzmianka dotycząca rozporządzenia, wydanego 1 sierpnia 1781 roku przez Antoniego Sułkowskiego: „pilne sługi pielęgnowane będą w razie choroby na koszt państwa w szpitalu aż do końca służby". Jest to pierwszy ślad przejęcia przez władze miejskie kosztów leczenia.
W czasie przemarszu wojsk napoleońskich założono w 1806 roku w pałacu Sułkowskich przy placu Kościuszki szpital „z całym apartamentem sanitarnym." W czasie powrotu Napoleona z wyprawy moskiewskiej w latach 1812-1814 w leszczyńskich lazaretach przebywało mnóstwo żołnierzy z armii rosyjskiej i rozbitków napoleońskich. Wśród rannych i chorych byli „samo-okaleczeńcy, symulanci i nerwicowcy".
W zachowanych dokumentach z początku XIX wieku spotykamy nazwę „Szpital Miejski" („Stadtlazaret"). Być może chodzi tu o szpital przy ulicy Młyńskiej, o którym piszemy dalej, nie można jednak dzisiaj określić tego bezspornie. Na podstawie źródeł ustalić można tylko w przybliżeniu rozmiary działalności, i to tylko finansowej, szpitala. W roku 1816 przychód szpitala miejskiego wynosił 177 talarów i 6 groszy srebrnych. Takie same były rozchody. Natomiast w 1837 roku przychód wynosił 620 talarów, 26 groszy srebrnych i 1 fenig, a rozchód 525 talarów, 19 groszy srebrnych i 9 fenigów. Rachunki kasy szpitalnej z roku 1919 obejmują zakup soli glauberskiej, chininy, spirytusu kamforowego, terpentyny i różnych mikstur. Szpital miał wielu dłużników. W 1837 roku 22 dłużników zalegało z zapłatą 3303 talarów, 4 groszy i 7 fenigów. Nie zachowały się dokumenty mówiące szerzej o działalności leczniczej tego szpitala.

Szpital Św. Jerzego przy kościele Św. Krzyża


Zachowany do dnia dzisiejszego budynek szpitalny stojący u zbiegu placu dr. J. Metziga z ulicą Szkolną (Szkolna nr 21), noszący nazwę Św. Jerzego, zbudowany z inicjatywy kupca Georga Stoltza, przekazany został w dniu 23 września 1688 roku kościołowi ewangelicko-luterańskiemu Św. Krzyża. Jak wspominają źródła, powiększono go później przez masywną dobudowę.
Jego historia wiąże się z drugim Szpitalem pod wezwaniem Św. Jeremiasza, założonym na mocy testamentu diakona Jeremiasza Hentschela. Szpital Św. Jerzego u zbiegu pl. dr. J. Metziga z ul. Szkolną. Nad drzwiami płaskorzeźba przedstawiająca Św. JerzegoDokument nosi datę 23 września 1709 roku. Budynek Szpitala Św. Jeremiasza, będący od dłuższego czasu w złym stanie, w roku 1880 połączono ze Szpitalem Św. Jerzego. Szpital Św. Jerzego przez cały czas swego istnienia stanowił własność parafialną. Ocalał z pożaru miasta w dniu 24 lipca 1707 roku, a wraz z nim brama kościańska i kilka zaledwie domów.
Zachowany statut szpitala, noszący datę 1 sierpnia 1881 roku wspomina, że o przyjęciu do szpitala decydował konsystorz parafii (gminy), zwany również radcą duchownym lub konsystorialnym. W szpitalu mogli przebywać tylko członkowie gminy, którzy przekroczyli 50 rok życia i nie byli w stanie zapracować na codzienny chleb. Przyjęty do szpitala otrzymywał bezpłatne mieszkanie, ogrzewanie i leczenie wraz z lekami, mógł otrzymać zapomogę (1 marka i 25 fenigów tygodniowo), mógł sam również zarabiać na życie, a zarobek pozostawał jego własnością. Pacjent zobowiązany był przynieść ze sobą pościel, a co najmniej przyzwoite ubranie; po śmierci rzeczy te wraz z całym majątkiem przechodziły na własność szpitala. Podopieczny szpitala zobowiązany był ujawnić zarządowi szpitala wysokość swojego majątku, a także ewentualny spadek, jeśli otrzymał go w czasie pobytu w szpitalu. Statut określał również pewne normy współżycia: podopieczni winni prowadzić przyzwoity tryb życia, z każdym żyć w przyjaźni, jak również pomagać w pracach porządkowych szpitala oraz uczestniczyć w obrzędach kościoła. Nieprzestrzeganie ustalonego porządku pociągało za sobą karę pieniężną lub wydalenie ze szpitala. Powodem zwolnienia ze szpitala mogła być również choroba: nieuleczalna lub narażająca zdrowie innych. Wpisowe do szpitala wynosiło dla pacjenta w wieku 50 lat 1800 mk, za każde 300 mk nadpłaty pacjent otrzymywał odsetki: 5% w stosunku rocznym.
Statut Szpitala Św. Jerzego pochodzi z roku 1881. Przypuszczać należy, że szpital czynny był do końca XIX wieku, nie znamy jednak daty jego zamknięcia. Na frontonie budynku płaskorzeźba przedstawiająca Św. Jerzego do dziś przypomina patrona tej pożytecznej instytucji. Dokumenty historyczne związane ze Szpitalem Św. Jerzego stanowią najbardziej wiarygodne źródło do badań nad stanem szpitalnictwa w Lesznie od XVII do XIX wieku.

 

Szpital Ojczyźnianego Związku Pań, zwany Lecznicą „Bethel" lub Szpitalem Czerwonego Krzyża


Szpital Związku Pań (szpital diakonistek) przy ul. Wałowej na starej pocztówce z roku 1912. Widok od strony plant. Po obu stronach budynku dwie werandy. Zwraca uwagę skośny układ okien nad głównym wejściemW roku 1902 działający w Lesznie Ojczyźniany Związek Pań (Vaterlandischer Frauenverein) zbudował szpital zwany Lecznicą „Bethel" lub Szpitalem Czerwonego Krzyża. Budynek ten spełniał swą rolę do roku 1998. Mowa tu o gmachu szpitalnym przy ul. Wałowej.
Budynek przeznaczony był do pielęgnowania chorych bez względu na ich religię oraz kształcenia sanitariuszek. Dr Bronisław Świderski tak pisał: „W szpitalu (...) pracują obok przełożonej dwie siostry diakoniski i kilka sił pomocniczych. Zakład nowocześnie zbudowany, posiada 35 łóżek dla chorych, barak dla zakaźnie chorych i laboratorium rentgenowskie. Naprzeciw szpitala diakonisek, który tak winniśmy nazywać, gdyż nie posiada on nic wspólnego z Polskim Czerwonym Krzyżem, wybudowało miasto w 1926 i 1927 roku okazały gmach strażnicy dla straży ogniowej z wieżą".
Szpital przy ul. Wałowej po II wojnie światowej. Na werandzie dr Jan Trószyński. Na frotnonie budynku napis Pewne wyobrażenie o tej instytucji dają dokumenty z inspekcji przeprowadzonej przez lekarza powiatowego w roku 1931, który stwierdził w swym sprawozdaniu, że szpital nie posiadał majątku, a korzystał jedynie z zasiłków świadczonych przez Związek Pań. Personel lekarski stanowiło dwóch lekarzy: dr Niessing i dr Alfred Heim. Każdy z lekarzy pracujących poza szpitalem mógł umieścić tu swego pacjenta. Stan ogólny szpitala i czystość były zadowalające, jedynie barak dla zakaźnie chorych budził zastrzeżenia wizytującego. Pobyt w szpitalu był odpłatny, a wysokość opłaty uzależniano od kosztów leczenia. W szpitalu prowadzono książki chorych oraz karty statystyczne. Na miejscu wykonywano tylko najprostsze badania laboratoryjne, bardziej specjalistyczne - w Poznaniu. W dniu wizytacji w szpitalu było 18 chorych, nie było chorych przewlekle. Z dokumentów wynika, że przeprowadzano tu operacje chirurgiczne, niekiedy znacznych rozmiarów, jednak nie wymienia się ich rodzaju. W roku 1931 leczono 350 chorych. Dyrektorem szpitala w tym czasie był dr Niessing, a przewodniczącą Związku Pań Berta Bonin. Personel pielęgniarski stanowiło 5 sióstr diakonisek.
Szpital przy ul. Wałowej w roku 1996 w zimowej szacie O profilu leczenia możemy wnioskować z przeznaczenia łóżek - wspomina się o łóżkach chirurgicznych, położniczych i zakaźnych (w baraku). Od 7 października 1933 roku szpital Związku Pań posiadał swój statut. Ostatnie wzmianki o nim spotykamy w spisie zakładów leczniczych na obszarze powiatu leszczyńskiego pod koniec 1936 roku. Lecznica „Bethel"' posiadała wówczas 46 łóżek (10 wewnętrznych, 10 zakaźnych, 20 chirurgicznych i 6 położniczych). Na uwagę zasługuje fakt, że szpital Związku Pań nosił oficjalną nazwę lecznicy, a nie szpitala.

 

Lecznica sióstr elżbietanek pod wezwaniem Św. Józefa


Proboszcz leszczyński ks. Antoni Cieszyński sprowadził w 1872 roku do Leszna siostry elżbietanki. W 1890 roku siostry kupiły od ks. Józefa Tascha jednopiętrowy dom przy ul. Osieckiej, do dziś zajmowany przez Zgromadzenie Sióstr Elżbietanek (obecnie ul. Niepodległości 37). Kanonik ten sprzedał również Zgromadzeniu kilka mórg ziemi, zastrzegł sobie jednak, by wzniesiono na niej szpital dla parafian katolickich, szczególnie Polaków, Zakupiony teren stanowił niegdyś posiadłość rodu Leszczyńskich.
Szpital Św. Józefa przy ul. Niepodległości w roku 1961Budowa szpitala w Lesznie u schyłku XIX wieku była sprawą pilną, gdyż jak podają źródła, w 1890 roku w Lesznie nie było żadnej takiej placówki. Siostry postanowiły przerobić zakupiony budynek na szpital, jednak w realizacji tego przedsięwzięcia przeszkadzały im władze pruskie. W tym samym bowiem czasie, z inspiracji Niemieckiego Czerwonego Krzyża, przystąpiono do budowy szpitala przy ulicy Wałowej. Ostatecznie lecznicę otwarto w październiku 1902 roku, a budowę zakończono w 1903 roku. Ksiądz J. Tasch hojnie wspierał finansowo siostry elżbietanki w ich dziele budowy szpitala. Pomoc w przezwyciężeniu trudności, zwłaszcza oporu władz niemieckich, okazali siostrom ks. Józef Tasch i dr Bronisław Świderski. Do szpitala, liczącego 40 łóżek, chorych przyjmowano bez względu na stan, wyznanie, wiek czy narodowość. Nie miał on jeszcze w swych początkach stałego lekarza, każdy jednak lekarz praktykujący w terenie miał do niego wstęp i mógł udzielać pomocy swoim pacjentom. W 1905 roku leczono w szpitalu 197 chorych. Szpital dzielił się na 2 oddziały: wewnętrzny i chirurgiczny. Urząd dyrektora powierzono dr Bronisławowi Świderskiemu. Bardziej skomplikowane operacje przeprowadzał dr Pomorski z Poznania. W 1914 roku harmonijną pracę szpitala przerwała wojna. Niemcy zajęli większą część lecznicy, zamieniając ją na szpital wojskowy. Po zakończeniu wojny dyrektorem był nadal dr Bronisław Świderski, głównym chirurgiem Ludwik Francke, a asystentem Stanisław Polewski. Administracja spoczywała w rękach siostry Serapeony Tobolewskiej - przełożonej szpitala. Szpital pod względem administracyjno-prawnym miał charakter społeczny, pod względem przeznaczenia leczniczego - ogólny. Jego stan organizacyjny oraz działalność w latach 1931-32 przedstawiała się następująco: pracowało w nim 5 sióstr - pielęgniarek, 2 osoby odpowiedzialne za administrację i 6 osób personelu gospodarczego. W tym czasie szpital posiadał już 50 łóżek: 11 wewnętrznych, 30 chirurgicznych, 4 ginekologiczne, 2 okulistyczne i 3 laryngologiczne. Lekarze pracowali 3 godziny dziennie. Nie przyjmowano chorych zakaźnie, położnic oraz przewlekle chorych. We wspomnianym okresie leczono ogółem 408 mężczyzn i 598 kobiet, w tym 26 dzieci do lat 15. Przeciętny pobyt chorego w szpitalu wynosił 16 dni. Śmiertelność wynosiła 2%.
Dr Bronisław Świderski (w drzwiach baraku) w otoczeniu sióstr w punkcie opatrunkowym na dworcu w Lesznie, w okresie I wojny światowejMajątku szpital nie posiadał, a utrzymywał się z dochodów za leczenie i dobrowolnych danin. Opłata obejmowała samo miejsce. Za leki, opatrunki, zabiegi operacyjne i opiekę lekarską płacono oddzielnie, na zasadzie umowy z chorymi. W roku 1932 miejsce w klasie III kosztowało 3,20 zł, w klasie II - 8 złotych. Klasy I szpital nie posiadał.

W okresie od 1 kwietnia 1931 roku do 1 kwietnia 1932 roku wykonano w szpitalu 409 operacji, które podajemy w brzmieniu oryginalnym: ślepej kiszki - czystych 178, ropnych 19, woreczka żółciowego 2, przepuklin 17, ciąży pozamacicznej 2, pękniętej czaszki 2, amputacji nóg 2, amputacji ręki 1, żylaków 3, mniejsze zabiegi chirurgiczne 115, wśród ucha 8, jamy nosowej 13, wyskrobanki maciczne 43. Szpital posiadał podręczne laboratorium, pracownie terapii fizykalnej oraz aparat rentgenowski i pracownię bakteriologiczną. W ciągu roku wykonano 18 zdjęć rentgenowskich oraz 683 badania bakteriologiczne. W roku 1932 szpital miał centralne ogrzewanie i oświetlenie elektryczne. Chorzy korzystali z 2 łazienek i 9 ustępów. Bielizna szpitalna prana była w 2 pralniach ręcznych.
Szpital Św. Józefa, skrzydło wschodnie - widok od strony ogrodu. Okres międzywojennyZ upływem czasu niewielka ilość łóżek przestała zaspokajać potrzeby społeczeństwa. Szpital wymagał rozbudowy. Przystąpiono do opracowania planów, które powierzono budowniczemu inż. Garsteckiemu z Poznania. Budowę nowego skrzydła od strony wschodniej rozpoczęto w 1932 roku, mury stanęły w roku następnym. Pierwszych chorych przyjęto do nowej części szpitala już w 1934 roku. Po rozbudowie szpital miał 180 łóżek. Założono w nim mały oddział laryngologiczny, kierowany przez dr. Pawłowskiego oraz oddział okulistyczny kierowany przez dr. Yelkiego. W następnych latach część oddziału chirurgicznego powierzono dr. Polewskiemu, część dr. Niczyperowiczowi. Asystentem był dr Wiktor Chrystman.
Mimo tak znacznej rozbudowy szpital nie mógł sprostać potrzebom mieszkańców Leszna. Odczuwano brak oddziału zakaźnego. Zgromadzenie Sióstr Elżbietanek wykupiło znajdującą się opodal szpitala ochronkę dla dzieci, tzw. „Jagódkę", należącą do ówczesnego Wydziału Powiatowego, a mieszczącą się przy ul. J. Dąbrowskiego. Domek wykupiono w 1935 roku i zaadaptowano dla potrzeb szpitala tak że już w 1937 roku ówczesny naczelnik Wydziału Zdrowia, dr Zaorski, mógł zatwierdzić go jako obiekt dla chorych zakaźnie. Kierownictwo oddziału powierzono dr. Bronisławowi Świderskiemu.
Wojewódzki Szpital Zespolony przy ul. A. Mickiewicza, skrzydło wschodnie. Rok 1995Nie znamy dziś statutu Szpitala Św. Józefa. Wiemy, że placówka ta spełniała wiodącą rolę w zakresie opieki szpitalnej w mieście aż do wybuchu II wojny światowej. W 1939 roku lekarze szpitala powołani zostali do wojska, a siostry zakonne pozostały w obiekcie do 28 marca 1940 roku. W tym dniu bowiem po rewizji przeprowadzonej przez gestapo wywieziono je do Warszawy. W szpitalu zatrudniono lekarzy niemieckich. Ze źródeł ustnych wiadomo, że pracował tu dr Łangefeld. Długoletnia przełożona siostra Serapeona Tobolewska, główny „budowniczy" szpitala, zmarła na wygnaniu w roku 1944.
Z archiwum Domu Prowincjonalnego Sióstr Elżbietanek w Poznaniu otrzymaliśmy opracowanie dotyczące okresu międzywojennego i pierwszych lat powojennych Szpitala Św. Józefa. Przytaczamy je w całości:
Dom zakonny w Lesznie przy szpitalu Św. Józefa będący własnością Zgromadzenia, w latach międzywojennych liczył przeciętnie 20 sióstr. Podobnie jak w latach poprzednich w przeważającej liczbie pracowały w szpitalu, poza tym oddawały się wychowaniu dziatwy przedszkolnej, pielęgnowaniu chorych w prywatnych mieszkaniach, pracowały w kuchni mlecznej oraz w parafii. Obowiązki przełożonej domu w tym czasie pełniła bardzo dzielna i zasłużona S. M. Serapeona Tobolewska.

 

Operacja w szpitalu Św. Józefa. Rok 1938


Wspólna, harmonijna praca lekarzy i sióstr cieszyła się uznaniem ze strony miejscowego społeczeństwa, które było z obsługi szpitalnej naprawdę zadowolone. Szpital był stale przepełniony i nie mógł pomieścić chorych licznie napływających z miasta i z okolicy. Toteż konieczną była rozbudowa dotychczasowego szpitala, którą rozpoczęto w roku 1932, a ukończono w 1934 roku.
Na początku 1935 roku nadarzyła się okazja urządzenia oddziału zakaźnego, którego dotąd nie było w Lesznie. W pobliżu szpitala, przy ul. Dąbrowskiego nr 12 znajdowała się Ochronka należąca do Wydziału Powiatowego. Domek ten siostry zakupiły przeznaczając go na oddział zakaźny. Po starannej przebudowie według obowiązujących przepisów higieny naczelnik Wydziału Zdrowia, zbadawszy dokładnie urządzenie w 1937 roku zezwolił na przyjmowanie pacjentów na tenże oddział.
Z każdym rokiem uzupełniano wyposażenie wewnętrzne szpitala. Staraniem dyrektora i przełożonej domu S. M. Serapeony, urządzono piękną salę operacyjną, opatrunkową, wmontowano nowoczesny na ów czas aparat rentgenowski, laboratorium analityczne, dostateczną ilość urządzeń chirurgicznych, bielizny dla chorych, upiększono szpitalny ogród świerkami i cyprysami. Wśród zieleni uruchomiono wodotrysk.
Praca tak w szpitalu jak i na innych odcinkach prosperowała w całej pełni ku chwale Bożej i dla pożytku bliźnich. Niestety niebawem nadszedł nieszczęsny rok 1939 - druga krwawa wojna światowa. Lekarze szpitalni zostali powołani do służby wojskowej, a siostry zostały same z chorymi. Po kilku dniach Niemcy zajęli miasto. Szpital sióstr przeszedł w ręce okupanta. Siostry początkowo zostawiono w szpitalu, lecz spotykały je często przykrości w postaci brutalnych i obelżywych słów. Ustawicznie grożono im obozem lub śmiercią. Dnia 28 marca 1940 roku gestapo urządziło dokładną rewizję w całym domu, szukając rzekomo ukrytych przez siostry Polaków. Po rewizji, która nie dała żadnych wyników, wypłacono siostrom po 10 złotych na osobę i nazajutrz wczesnym rankiem pod konwojem policyjnym wywieziono je do Warszawy, gdzie znalazły się bez dachu nad głową, bez żywności i pieniędzy. Pierwsze dni mieszkały u naszych sióstr w szpitalu na Mokotowie, lecz ze względu na to, że i ten dom już był zajęty przez Niemców, wynajęły prywatne mieszkanie przy ul. Nowakowskiego nr 20 i pielęgnacją chorych zarabiały na życie. Powstanie warszawskie - 1944 r. przeżyły w Warszawie, niektóre w domu, inne w domach chorych. Dwie z nich nie wróciły do dawnego domu w Lesznie: S. M. Meloza Barska - zmarła w 1942 roku, a S. M. Serapeona Tobolewska, przebywająca w Otwocku pod Warszawą zmarła dnia 4 grudnia 1944 roku.
Po skończeniu działań wojennych w 1945 roku siostry wróciły do Leszna Tutejszy dom zakonny, podobnie jak wiele innych, był bardzo zniszczony. Co gorsza były jednostki, które nie chciały sióstr do ich domu wpuścić. Po wielu trudnościach udało się siostrom na nowo objąć w posiadanie dom i szpital. Szpital na zewnątrz nie wyglądał najgorzej, ale wewnątrz była to ruina - doszczętne pustki. Wykradziono wszystko, czego Niemcy nie zdążyli wywieźć.

 

 

Leszczyńscy lekarze okresu międzywojennego. Siedzą od lewej strony: Muller, Alfred Helm, Niesing, Francke, Bronisław Świderski. Stoją od lewej strony: Wiktor Fleweger, Tomasz Błażejczyk, Szpunarowa, Jan Trószyński, Stanisław Polewski


Działalność powojenną szpital datuje od dnia 1 lutego 1945 roku. Pierwszą przełożoną domu zakonnego po powrocie z tułaczki była S. M. Eufemia Frankiewicz. Ponieważ po wojnie urządzono w Lesznie szpital internistyczny, dlatego szpital sióstr przeznaczono na szpital chirurgiczny. Dużo trzeba było pracy i starań, by szpital przybrał pierwotny wygląd. Brak urządzeń i narzędzi szpitalnych znacznie utrudniał właściwą pracę. Dzięki niespożytej energii i poświęceniu sióstr, w krótkim czasie uzupełniono braki. 180 łóżek - w tym na oddziale chirurgicznym 90, na oddziale położniczo - ginekologicznym 30 i na oddziale zakaźnym 60, czekało na chorych. Urządzono także na nowo kaplicę.
Dodajmy, że siostry elżbietanki spełniały nie tylko posługę pielęgnacyjną wśród chorych, ale stanowiły dla nich wsparcie duchowe. Dbały o właściwy wystrój kaplicy szpitalnej, figury Matki Boskiej usytuowanej w ogrodzie szpitalnym i w korytarzu oddziału chirurgicznego i ginekologicznego na pierwszym piętrze budynku przy ul. A. Mickiewicza.
Od początku istnienia szpital miał swego kapelana; spośród nich współcześni szczególnie zapamiętali ks. kanonika Sylwestra Marciniaka. 

Szpital Miejski przy ul. Młyńskiej


Narożnik ul. B. Chrobrego i Żwirki i Wigury (dawniej ul. Młyńska). W tym budynku mieścił się w okresie międzywojennym Szpital Miejski„Narożnik ulicy Młyńskiej tworzy stary budynek szpitala miejskiego mieszczący 30 przeszło łóżek dla chorych, przeważnie dla ubogich miasta" - wspominał dr Bronisław Świderski. Budynek stoi do dziś przy ul. Żwirki i Wigury 24 (dawniej ul. Młyńska), róg ul. B. Chrobrego. Nie znamy daty ani okoliczności powstania tego szpitala. W dokumentach archiwalnych z początku XIX wieku powtarza się nazwa Stadtlazaret; być może dotyczy ona właśnie tego szpitala.
Jednak pierwsza pewna data to rok 1926 kiedy to szpital przy ul. Młyńskiej znalazł się w spisie nieruchomości miejskich (wyceniony na sumę 37000 zł). Książka adresowa miasta Leszna z roku 1930 wymienia Szpital Miejski przy ul. Młyńskiej 23 z numerem telefonu 156. Obok adresu widnieje nazwisko kierownika szpitala: Franciszek Bluge. W roku sprawozdawczym 1931/1932 dyrektorem szpitala był dr Stanisław Polewski. Obszar, który należał do szpitala miał 10,64 arów, znajdowały się na nim 4 budynki szpitalne, przy czym zabudowania nie były odpowiednie dla funkcji, którą miały pełnić. Mogły służyć jedynie jako przytułek. Szpital liczył 35 łóżek, w tym 1 chirurgiczne, 10 wewnętrznych, 2 położnicze, 10 zakaźnych, 4 gruźlicze; pozostałe o innym przeznaczeniu. Personel szpitala stanowiły 4 osoby: lekarz, pielęgniarka, personel administracyjny i gospodarczy. Majątku szpital nie posiadał, a wspomagany był przez Magistrat. Leczenie w szpitalu było odpłatne. Taksa szpitalna dla chorych z okręgu szpitalnego w klasie III wynosiła 7,50 zł, dla chorych spoza okręgu - 8,60 zł. W ciągu roku w szpitalu leczono 94 osoby. Znaczną część pacjentów stanowili przewlekle chorzy. Śmiertelność sięgała 10%. W omawianym okresie w szpitalu wykonano 6 mniejszych operacji, a w pracowni bakteriologicznej przeprowadzono 118 badań. Szpital nie posiadał laboratorium. Oświetlenie było elektryczne, ogrzewano piecami kaflowymi. W łaźni były 2 wanny. Bieliznę prano ręcznie, a każde łóżko miało 2 zmiany pościeli.
Szpital przy ulicy Młyńskiej był zasadniczo przytułkiem. Dane z inspekcji przeprowadzonej w dniu 3 lutego 1932 roku przemawiają właśnie za takim jego charakterem. W dniu tym w szpitalu przebywali: epileptyczka, histeryczka, 10 chorych umysłowo oraz 20 ludzi starych, zniedołężniałych, będących w szpitalu od 4 lat. Poza tym w szpitalu przebywało 2 dzieci, których matka odbywała karę 3 tygodni więzienia. Dzieci te umieszczono tutaj z polecenia Magistratu.
W roku 1932 czyniono starania o likwidację szpitala lub przeznaczenie go dla zakaźnie chorych. Rozważano również utworzenie typowego schroniska dla starców, ubogich, chorych na gruźlicę lub chorych wenerycznie.

 Szpitale po II wojnie światowej


Po wyzwoleniu Leszna przez Armię Radziecką w styczniu 1945 roku szpitale od razu podjęły działalność. Budynki szpitalne świeciły pustkami, wiele urządzeń wywiózł okupant, wiele rozkradziono i zniszczono. W tym okresie lecznictwo zamknięte dysponowało trzema szpitalami. Były to: Szpital Sióstr Elżbietanek pod wezwaniem Św. Józefa przy dzisiejszej ulicy Niepodległości, szpital przy ulicy Wałowej, nazywany powszechnie Szpitalem Czerwonego Krzyża oraz szpital przy ulicy Żwirki i Wigury.
Szpital Sióstr Elżbietanek, zwany też Szpitalem Św. Józefa, posiadał 197 łóżek, mieścił oddział chirurgiczny z pododdziałami położniczym i noworodkowym. Pierwszym lekarzem po wyzwoleniu był tutaj dr Bronikowski, a przełożoną siostra Eufemia Frankiewicz. W marcu 1945 roku z wygnania powrócił dr Ludwik Niczyperowicz - chirurg i ginekolog i objął dyrekturę szpitala. Od maja 1945 roku przełożoną była siostra Florencja Pokładek. W posiadaniu sióstr elżbietanek był również budynek przy ulicy J. Dąbrowskiego 23, tzw. „Jagódka", gdzie hospitalizowano zakaźnie chorych. Pierwsze lata powojenne tak wspomina były asystent Szpitala Św. Józefa, obecnie profesor Akademii Medycznej w Bydgoszczy, Roman Wankiewicz:
W dniu 1 sierpnia 1948 roku rozpocząłem pracę jako asystent oddziału chirurgicznego w Szpitalu im. Św. Józefa w Lesznie Wielkopolskim. Dyrektorem tego szpitala był dr med. Ludwik Niczyperowicz, świetny specjalista II° z chirurgii i z ginekologii z położnictwem. Szpitalem zarządzały wtedy siostry zakonne i musiałem być angażowany przez dyrektora i siostrę zakonną. W szpitalu oprócz dyrektora pracowało wtedy dwóch lekarzy: lek. med. Edward Trześniewski i lek. med. Zofia Bartkiewicz. Nie pamiętam dokładnie ile szpital miał etatowych łóżek na oddziale chirurgicznym i oddziale ginekologiczno-położniczym. Wydaje mi się, że na oddziale chirurgicznym było łącznie łóżek męskich j żeńskich około 70 do 80, a na oddziale położniczo-ginekologiczym od 30 do 40 łóżek. W związku z tym, że szpital był prawie stale przepełniony, zostałem przyjęty z dużym obustronnym zadowoleniem. Od 1 września 1948 wpisano mnie już na samodzielne dyżury chirurgiczne i położnicze, co trzeci dzień, gdyż poprzednio dwóch lekarzy asystentów pełniło dyżury co drugi dzień. Praca w tym okresie, gdy w kilku sąsiednich powiatach nie było specjalistów chirurgów (np. w Głogowie) była bardzo trudna z powodu nadmiaru pacjentów. Powodowało to, że historie choroby powierzonych asystentom sal pisane były głównie nocą w czasie dyżurów. Dyżury były tak pracowite, że przespanie 1 do 2 godz. było wielkim szczęściem. Pamiętam np. jeden z dyżurów w maju 1949 roku, kiedy to ze Święta Ludowego w Głogowie przywieziono nam kilkudziesięciu ciężko rannych wymagających natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Wtedy też trójka asystentów wraz z dyrektorem pracowała na dwóch salach operacyjnych nieprzerwanie kilkanaście godzin. Ranni byli z powodu wjazdu traktorami na stadion w Głogowie, gdzie były założone miny przeciwczołgowe, a rolnicy przywiezieni na to święto „wylatywali w powietrze" ulegając ciężkim okaleczeniom. W tym czasie szpital w Głogowie nie miał specjalisty chirurga i wszystkich kierowano do Szpitala Św. Józefa w Lesznie.

 

Personel szpitala w Lesznie w pierwszych latach po II wojnie światowej. W pierwszym rzędzie w białych fartuchach siedzą od lewej strony: dr Wiktor Chrystman, dr Stanisław Polewski, dr Jan Trószyński


Praca w szpitalu była dobrze zorganizowana przez dyrektora dr. med. Niczyperowicza, który jednak nie dyżurował, a w razie bardzo ciężkich przypadków był wzywany przez lekarza dyżurującego do ciężkich zabiegów operacyjnych. Mieszkał on około 2 km od szpitala i w nocy wysyłały siostry zakonne po niego konną bryczkę. Na sali operacyjnej, bardzo dobrze zorganizowanej przez siostry zakonne, w ciągu dnia narkozę dawał specjalnie przeszkolony były szef Izby Chorych 55 Pułku Piechoty sierż. Głuszak, a w nocy specjalnie przeszkolona siostra zakonna. Mieliśmy również częste szkolenia wewnętrzne, a co kwartał na zebranie lekarskie przyjeżdżał z Wrocławia wybitny chirurg Bross. Gabinet rentgenowski i konsultacje rentgenowskie przeprowadzał rentgenolog mjr rez. Trószyński. Na konsultacje neurologiczne i psychiatryczne wzywany był często dyr. Zakładu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Kościanie dr med. Bielawski. W samym mieście Lesznie było wtedy łącznie tylko 14 do 16 lekarzy. Oprócz Szpitala Św. Józefa był jeszcze Szpital przy ul. Wałowej, którego dyrektorem był dr med. Chrystman. Dwieście metrów od Szpitala Sw. Józefa w osobnej willi był Szpital Zakaźny, a właściwie tylko oddział zakaźny, który prowadziła doktor Kokocińska. W czasie jej choroby lub urlopu nagłe przypadki zakaźne przywożone do tego szpitala były przyjmowane przez lekarza dyżurnego Szpitala Św. Józefa, który wydawał wstępne rozpoznanie i zalecenia lecznicze na pierwsze 24 godz. W związku z tym zarządzeniem Naczelnego Lekarza Ubezpieczalni Społecznej dr. med. Jórgi miałem w 1949 r. duże, niesłuszne kłopoty i byłem opisany niezgodnie z prawdą ,jako prawie morderca młodej dziewczyny" w Głosie Wielkopolskim, tłustym drukiem, na pierwszej stronie gazety. Zdarzenie to miało miejsce w związku z zaleceniami instancji partyjnych o ukaraniu niesumiennych lekarzy i urządzeniu osobnego procesu sądowego.
Budynek szpitala w Lesznie przy ul. J. Korczaka, zaadoptowany na oddział dziecięcyWiosną 1949r. władze partyjne skierowały do administracji szpitala wicedyrektora (partyjnego), nazwiska nie pamiętam, lecz był on aż do mego odejścia i usuwał kolejno z posad siostry zakonne oraz zmienił nazwę szpitala (nie pamiętam kiedy) z Św. Józefa na Szpital Miejski.
Szpital przy ul. Wałowej miał 3 oddziały: małej chirurgii, chorób wewnętrznych i gruźliczy. Chirurgią kierował dr Stanisław Polewski, oddziałem wewnętrznym dr Wiktor Chrystman, gruźliczym dr Jan Trószyński. Dr Stanisław Polewski był jednocześnie dyrektorem szpitala.
Dawniejszy Szpital Miejski, zajmujący budynek na rogu ul. Żwirki i Wigury i B. Chrobrego, nie pełnił długo swojej służebnej roli. W chwili wyzwolenia w budynku szpitalnym było 27 łóżek. Już w 1947 roku chorych przeniesiono do szpitala przy ul. Wałowej, a w opuszczonym budynku utworzono dom starców. Od tej chwili szpital przy ul. Wałowej przyjął nazwę Szpitala Miejskiego.
Budynek szpitala, tzw. W pierwszych latach powojennych szpitale leszczyńskie funkcjonowały na zasadach obowiązujących w dwudziestoleciu międzywojennym, a w miarę rozwoju społecznej służby zdrowia zmieniały swoją strukturę wewnętrzną. W dniu 3 października 1949 roku Szpital Sióstr Elżbietanek przejęty został przez Powiatowy Związek Samorządu Terytorialnego w Lesznie. Przejęto wówczas kompleks budynków przy obecnej ul. Niepodległości, z zapleczem gospodarczym i budynek szpitalny przy ul. J. Dąbrowskiego. Budynki te objęto wspólną nazwą: Szpital Powiatowy.
W 1952 roku, w wyniku reformy administracji państwowej, Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Lesznie przejęło wszystkie placówki lecznicze na terenie miasta Leszna. W ten sposób nastąpiło połączenie szpitala miejskiego z powiatowym - nadano im wspólną nazwę Szpital Miejski im. Jana Jonstona. Wszystkie budynki szpitalne na terenie Leszna miały odtąd wspólną administrację mieszczącą się przy obecnej ul. Niepodległości. Po połączeniu w budynkach szpitalnych było 245 łóżek. W tym czasie ordynatorami oddziałów byli następujący lekarze: na oddziale chirurgicznym Włodzimierz Podsiadłowski, na oddziale położniczo-ginekologicznym - Bogdan Baranowski, na noworodkowym - Henryk Mielczarek, a na wewnętrznym - Jędrzej Wierzejewski. Oddział gruźliczy prowadził Jan Trószyński. Od roku 1953 w byłej „Jagódce" ordynatorem oddziału zakaźnego był dr Marian Kowalski. W roku 1954 władze miejskie przejęły na cele szpitalne budynek byłych właścicieli młynów leszczyńskich Schneidera i Zimmera położony przy ul. G. Narutowicza 52 (obecnie ulica J. Korczaka). Po adaptacji utworzono w nim oddział dziecięcy z 47 łóżkami. Kierowanie oddziałem powierzono dr Halinie Kokocińskiej.
Lata 1955 -1960 przyniosły dalszy rozwój oddziałów specjalistycznych. Powstał oddział laryngologiczny, którego ordynatorem został dr Stanisław Bylina oraz oddział ortopedyczny, którego ordynaturę powierzono dr. Jarmolińskiemu. Po zmianach i reorganizacjach oraz różnych adaptacjach, w roku 1963 Szpital Miejski im. Jana Jonstona posiadał 9 oddziałów, liczących łącznie 369 łóżek. Zakres świadczeń leczniczych szpitala w 1963 roku ilustrują następujące liczby: ącznie leczono w nim 7326 chorych, wykonano 1386 operacji, odebrano 980 porodów. W roku 1969 wydzielono drugi oddział chirurgiczny o 50 łóżkach, a funkcję ordynatorów objęli w nim: Halina Cegłowska i Ludwik Apolinarski.

 

 

Uroczystość 25-lecia pracy dr Jana Trószyńskiego. Rok 1961. Stoją od lewej strony: Aleksander Grocholski, Ludwik Weigt, Maria Baranowska, Halina Kokocińska, Stanisław Gierszewski, Stanisław Polewski, Piotr Kamieniarz, Janina Musiałkowska, Zygmunt Wójcik, Jan Ostrowski, Irena Trószyńska, Jan Trószyński, Jadwiga Trószyńska (fragment), Maria Kilijańska-Zgaińska, Roman Ratomski, Kazimierz Sielicki, Marian Kowalski, Jędrzej Wierzejewski, Władysław Podsiadłowski. Z przodu córki państwa Ratomskich: Anna i Ewa


Ciągły i systematyczny rozwój szpitala oraz stale wzrastające potrzeby zdrowotne społeczeństwa spowodowały konieczność rozbudowy budynku przy ul. Niepodległości. W latach 1972-1974 dobudowano skrzydło od strony północnej, w którym umieszczono blok operacyjny, oddział laryngologiczny, blok kuchenny, pomieszczenia administracyjne oraz poszerzono oddział chirurgiczny. Równocześnie nadbudowano trzecie piętro budynku głównego od strony wschodniej, przeznaczając je na oddziały: położniczo-ginekolgiczny i laryngologiczny. Po zakończeniu rozbudowy w 1974 roku Szpital Miejski liczył 410 łóżek na 11 oddziałach szpitalnych, w tym w nowo powstałym oddziale reanimacji, którego ordynatorem został lek. med. Jerzy Pichór. W tymże roku szpital zatrudniał 32 lekarzy, 79 pielęgniarek i 8 położnych. październiku 1975 roku utworzono Wojewódzki Szpital Zespolony, co nałożyło nowe zadania na leszczyńską służbę zdrowia. 14 stycznia 1977 roku przeniesiono oddział zakaźny do Piasków (Zespół Opieki Zdrowotnej w Gostyniu), a na jego miejscu, po adaptacji i dobudowie, utworzono z dniem 9 września 1977 roku oddział okulistyczny z blokiem operacyjnym i poradnią przyszpitalną. Ordynaturę powierzono lek. med. Barbarze Ropelewskiej-Sowińskiej. W roku 1977 z oddziałów chirurgicznych wydzielono oddział urologiczny o 15 łóżkach, którym kierował dr med. Jerzy Rajewski. Oddział pulmonologiczny przeniesiono z budynku przy ul. Wałowej do szpitala w Piaskach, a na jego miejscu utworzono drugi oddział internistyczny, którego ordynatorem został dr Henryk Laskowski. Pozostały oddział objął dr Ryszard Baranowski. W budynku przy ul. Wałowej uruchomiono zakład dializ - „sztuczną nerkę".
W trudnych latach powojennych, a później w latach gwałtownych przemian administracyjnych i strukturalnych lecznictwa szpitalem kierowali następujący lekarze: Ludwik Niczyperowicz (1945-1951), Marian Kowalski (1952-1954), Bogdan Baranowski (1954-1964), Ludwik Apolinarski (1964-1979).
Wojewódzki Szpital Zespolony objął rejon zapobiegawczo-leczniczy, do którego należał całokształt lecznictwa zamkniętego i otwartego na terenie miasta Leszna Oraz gmin: Rydzyna, Osieczna, Włoszakowice, Lipno, Święciechowa, Krzemieniewo. Szpital posiadał 340 łóżek. Ogółem w całym rejonie zapobiegawczo - leczniczym pracowało 120 lekarzy medycyny, 31 lekarzy stomatologów, 9 magistrów farmacji, 19 osób z innym wyższym wykształceniem, 465 osób personelu średniego, 238 osób personelu niższego, 63 osoby personelu gospodarczo - obsługowego. Pierwszym dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego był dr Ludwik Apolinarski. W szpitalu w Lesznie leczyło się ponad 10500 pacjentów rocznie, odbywało się ponad 2000 porodów i wykonywano ponad 3000 operacji.
Wzrastające potrzeby zdrowotne społeczeństwa oraz rozwój poszczególnych dyscyplin medycznych spowodowały starania władz miejskich i organizatorów służby zdrowia o budowę nowego szpitala. Starania te rozpoczęto na początku lat siedemdziesiątych. Ostatecznie w grudniu 1976 roku Minister Zdrowia i Opieki Społecznej podjął decyzję budowy nowego szpitala w Lesznie, wyznaczając termin rozpoczęcia prac budowlanych na rok 1979. Plany zakładały budowę szpitala na 610 łóżek, z możliwością rozbudowy w układzie pawilonowym. Zgodnie z ogólnie przyjętymi w kraju założeniami dotyczącymi budownictwa szpitalnego oparto się na projekcie typowym, dokonując niewielkich tylko zmian. Nowy szpital usytuowano w pięknym, zalesionym, terenie po wschodniej stronie miasta, między szosą prowadzącą w kierunku Rydzyny, a szosą do Nowej Wsi.

CERTYFIKATY